Sytuacja w Wenezueli wciąż tragiczna

ważna wiadomość

Redaktor naczelny Karol Jaszewski

0 udostępnij na FB

Kurs wenezuelskiej waluty, boliwara, jest tak niski, że od jakiegoś czasu wszędzie można przeczytać, że więcej warte jest złoto z gry „World of Warcraft”. W związku z tym decyzja prezydenta Nicolasa Maduro o odroczeniu reformy wydaje się być co najmniej kontrowersyjna. Zwłaszcza w świetle doniesień o powiązaniu boliwara z kryptowalutą petro.

W ciągu ostatnich miesięcy ceny w Wenezueli wzrosły o niemal 50 tysięcy procent. Prognozy nie są lepsze, ponieważ według ekspertów sytuacja jeszcze się pogorszy. Obcięcie z boliwara pięciu zer, zamiast początkowo planowanych trzech, nie jest w tej sytuacji chwalonym przez ekonomistów rozwiązaniem.

Kryptowaluta ostatnią deską ratunku?

Prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro, zapowiedział, że zmiany wejdą w życie 20 sierpnia. W świetle obecnej sytuacji zarówno eksperci, jak i mieszkańcy kraju mają raczej krytyczne podejście do takiej decyzji. To samo tyczy się postanowienia o połączeniu boliwara z kryptowalutą petro. Której wartość bezpośrednio określa cena baryłki ropy. Byłoby to może lepsze rozwiązanie, gdyby nie fakt, że obecnie możliwości wydobywcze mają tendencję spadkową. Dotychczasowe decyzje prezydenta wydają się mieć odwrotny skutek do założonego. Dlatego nikt nie wierzy w to, że kryptowaluta będzie w stanie wyprowadzić Wenezuelę z kryzysu. Mieszkańcy państwa z Ameryki Południowej obawiają się kolejnego wzrostu cen. Oraz ekstremalnie niepewnej przyszłości, stąd poziom zaufania do władzy gwałtownie spada.

Łączenie narodowej waluty z kryptowalutą zdecydowanie nie jest czymś, co przedstawiciele rządu Wenezueli mieli w planach. Ale wydaje się, że traktują to jako ostatnią deskę ratunku. Chociaż przy okazji wystąpień w mediach prezydent stara się mówić o przyszłości z optymizmem, to mało kto w kraju czy nawet poza nim w ten optymizm wierzy.

Czytaj również

?>